Niedźwiedzica zaatakowała mężczyznę w Bieszczadach

  • 03.04.2025 13:25

  • Aktualizacja: 13:25 03.04.2025

Niedźwiedzica, z którą były dwa młode osobniki, zaatakowała w lesie mężczyznę w Bieszczadach. Wezwane do niego pogotowie, przetransportowało pilnie poszkodowanego do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Sanoku. Mężczyzna został dotkliwie pogryziony.    

Rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek poinformował, że w środę na terenie lasów Nadleśnictwa Lesko doszło do ataku zwierzęcia na człowieka. „Mężczyzna natknął się na niedźwiedzicę z dwoma młodymi, która zaatakowała go szarpiąc i gryząc. Wprawdzie zdołał się uratować i uciec, ale odniósł poważne obrażenia i musiał zostać przewieziony do szpitala” – dodał Marszałek. Życiu zaatakowanego przez niedźwiedzia mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.

Niedźwiedzie rozdrażnione

Marszałek podkreślił, że niedźwiedzie bytujące w Bieszczadach po zimie są rozdrażnione, zwłaszcza niebezpieczne są matki, które bronią swojego potomstwa. Przypomniał, że o możliwości spotkania z drapieżnikiem ostrzegają tablice ustawiane na wjazdach do lasu.

Leśnik zaznaczył, że niedźwiedzie zazwyczaj unikają człowieka, ale do takiego spotkania może dojść. Dlatego radzi, żeby przed wyjściem w góry sprawdzić, czy ze względu na niedźwiedzie nie są zamknięte jakieś szlaki. Należ unikać również przebywania w rejonie występowania niedźwiedzi po zmroku.

„Nie należy chodzić po zmroku samemu, niedźwiedzie unikają grup ludzi, szczególnie głośno rozmawiających. Nie wolno też wchodzić w gęste zarośla, młodniki czy uprawy, gdzie mogą przebywać niedźwiedzie. Dodatkowo jedzenie, które niesiemy ze sobą powinno być szczelnie zapakowane, aby jego zapach nie skusił niedźwiedzia” – radzi Marszałek.

Co zrobić w razie spotkania z niedźwiedziem?

Gdy już jednak dojdzie do spotkania z niedźwiedziem, jak podkreślił leśnik, należy cicho i spokojnie oddalić się. „Nie wolno uciekać, aby niedźwiedź nie potraktował nas jak zdobyczy. Nie należy także wchodzić na drzewo, niedźwiedź robi to znacznie lepiej” – dodał.

Szczególnie ostrożnie należy się wycofać, jeśli natrafimy na młode niedźwiadki, samica w ich obronie może być bardzo niebezpieczna.

Rzecznik przypomniał, że nie wolno karmić niedźwiedzi, ani zostawiać resztek jedzenia, opakowań, które mogą je zainteresować, ani zbliżać się do nich, chcąc np. zrobić sobie selfie.

Rzecznik radzi również, żeby w sytuacji, kiedy staniemy już oko w oko z niedźwiedziem nie robić gwałtownych ruchów i nie patrzeć mu w oczy.

„Jeśli niedźwiedź obserwuje nas i ma uszy położone do tyłu, nie ruszajmy się, powoli wycofajmy się. Jeśli jednak niedźwiedź nie straci zainteresowania nami, delikatnie połóżmy się na ziemi, podkurczmy nogi, osłońmy rękoma szyję i twarz – w większości przypadków niedźwiedź zostawi nas w spokoju. W najgorszym razie powinien najwyżej podrapać” – zaznaczył Marszałek.

Czytaj też: D. Trump ogłosił cła wzajemne na kraje całego świata „To jeden z najważniejszych dni”

 

Źródło:

IAR/PAP

Autor:

RDC /PL