Zgubne skutki nałogu
Nałogi bywają różne, ale niemal zawsze wpędzają ich posiadacza w kłopoty. Mitko Vanev, mieszkaniec okolic Kozłoduja, na ten przykład wpadł z trefnym towarem na lotnisku w Monachium. Choć prawdę powiedziawszy to nie narkotyki przykuły uwagę służb bezpieczeństwa. Zresztą były tak ukryte, że psy policyjne nie miały szansy ich zwąchać. Za to służby antyterrorystyczne zostały postawione na nogi i to jeszcze zanim Vanev wsiadł do samolotu.
W ten sposób nie tylko kontrabanda, ale i cała siatka kurierska wpadła w ręce międzynarodowego oddziału antynarkotykowego. Wniosek -- uważaj co jesz i nie śmieć na ulicach. Z drugiej strony gdyby nie ten -- powiedzmy, że szczęśliwy -- zbieg okoliczności, Vanev mógłby szybko zejść z tego świata. A tak śledczy nie tylko uratowali życie jemu, ale też przyczynili się znacząco do zapobieżenia katastrofie, która mogłaby zagrozić zdrowiu milionów ludzi!