Wiadomości
Posłuchaj z regionu
Opis odcinka
Aż 20 procent osób nadużywa Facebooka, a 80 procent korzysta z niego codziennie poświęcając na aktywności związane z social media co najmniej 100 minut dziennie. Płeć nie ma znaczenia – zarówno kobiety, jak i mężczyźni nadużywają tego narzędzia w ten sam sposób. Takie wyniki uzyskał profesor Chodkiewicz badając łódzkich studentów.
W audycji „To też uzależnia?” opowiedział o tym, jakie potrzeby zaspokaja Facebook i kto jest najbardziej narażony na uzależnienie od tego portalu.
Najważniejszą aktywnością podejmowaną przez użytkowników Facebooka jest kontakt ze znajomymi – tak deklaruje ponad 90 procent osób. Jednocześnie badania wskazują, że 80% opublikowanych wiadomości w sieciach społecznościowych dotyczy dzielenia się… osobistymi doświadczeniami (byłem w… myślę, że... etc.). Dlaczego? Tłumaczy profesor Chodkiewicz:
- Jak mówią badania - akt podawania informacji o sobie aktywuje mechanizmy związane z układem nagrody w mózgu, co powoduje przyjemne doświadczenie, podobne do otrzymywanego w sytuacji innych nagród naturalnych. Ludzie poświęcają średnio blisko 40% czasu komunikacji mówieniu o sobie. W sieciach społecznościowych wzrasta to do 80%. Aktywność na Facebooku wydaje się mieć po prostu silnie gratyfikujący charakter - zaspokaja podstawowe potrzeby: afiliacji, wsparcia, przynależności czy samoafirmacji.
Czy jest jakiś typ osobowości, który jest bardziej narażony na ryzyko uzależnienie od Facebooka? Oczywiście. Najczęściej nadużywają go osoby lękowe, niepewne w relacjach. Dlaczego? Dlatego, że komunikowanie się z innymi ludźmi za pomocą tego narzędzia jest bezpieczniejsze niż komunikowanie się face to face. Po pierwsze: nie widać naszej mimiki, osoba, z którą rozmawiamy nie wie czy się zarumieniliśmy, czy się speszyliśmy; nie wie co czujemy. Po drugie: to my kreujemy co chcemy komuś powiedzieć, nic nie wymyka się spod kontroli. I zawsze można zastanowić się co się chce napisać, można za chwilę to co zostało napisane, usunąć.
Jak mówi profesor Chodkiewicz - Osoby lękowo-ambiwalentne otrzymując pozytywne komentarze pod zdjęciem albo innymi zamieszczonymi treściami czują się bardziej akceptowane i popularne. Facebook może być dla nich sposobem na poprawę nastroju poprzez kontrolowaną interakcję z innymi ludźmi.
Badania zostały przeprowadzone na grupie 210 studentów stacjonarnych Politechniki Łódzkiej - na 101 kobietach (49,8%) i 109 mężczyznach (50,2%). Średni wiek uczestników badania – 21 lat (SD=2,97). Przebadano po 2 losowo wybrane grupy ćwiczeniowe ze wszystkich wydziałów PŁ.
Jak się okazało, większość badanych (53%) korzysta z FB od około 5 do 6 lat. Na 210 respondentów, używają go 203 osoby. 80 procent z nich loguje się na Facebook codziennie. Średnio mają 432 znajomych na FB ( 20-2000).
OGÓLNY OPIS PODCASTU
To też uzależnia?
Odcinki podcastu (20)
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O patologicznym hazardzie oraz o tym, w jaki sposób łączy się on z bezdomnością opowiedzieli dr Justyna Klingemann i dr Łukasz Wieczorek.-
05.07.2018
-
29 min 58 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O patologicznym zbieractwie rozmawiali Robert Łuchniak, Maja Ruszpel oraz lekarz psychiatra Anna Kania-Żak.-
28.06.2018
-
29 min 50 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O tym dlaczego seksoholizm częściej dotyka mężczyzn, jaki wpływa ma na to pornografia i czy Polacy wstydzą się zgłaszać na terapię opowiedział psychoterapeuta Damian Zdrada.-
21.06.2018
-
29 min 36 s
-
-
Wieczór RDC: To też uzależnia?
Maja Ruszpel, z Fundacji Inspiratornia, Ewa Duda (telefonicznie) i Karolina Van Laere z Fundacji Poza Schematami podsumowały konferencję dot. profilaktyki nowoczesnych technologii zakończonej 14 czerwca.-
14.06.2018
-
30 min 08 s
-
-
Wieczór RDC: To też uzależnia?
Gościem audycji był lekarz Roman Wojnar, z którym porozmawialiśmy o terapii uzależnień behawioralnych, czyli od czynności. Kto chce się leczyć i jaki rodzaj uzależnień dominuje? Program prowadzili Robert Łuchniak i Maja Ruszpel z Fundacji Inspiratornia.-
07.06.2018
-
29 min 44 s
-
-
Wieczór RDC: To też uzależnia?
Zakupoholizm to kobiece uzależnienie? Na to pytanie odpowiedziała Małgorzata Słowik.-
31.05.2018
-
29 min 50 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O uzależnieniach od gier online opowiedziała dr Magdalena Rowicka z Akademii Pedagogiki Specjalnej.-
24.05.2018
-
29 min 55 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O marzeniach i nadziejach jakie polscy seniorzy pokładają w hazardzie opowiedziała dr Bernadetta Lelonek-Kuleta.-
17.05.2018
-
29 min 41 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
O pracoholiźmie opowiadała psycholog, dr Diana Malinowska.-
10.05.2018
-
30 min 02 s
-
-
Wieczór RDC: to też uzależnia?
Aż 2 procent polskich uczniów w wieku od 14 do 17 roku zostało zaklasyfikowanych, jako osoby, które w sposób zaburzony korzystają z gier internetowych – mówią wyniki badań EU NET ADB, finansowanego przez Komisję Europejską. Był to jeden z wyższych odsetków na tle takich krajów jak Niemcy, Rumunia, Grecja, Holandia, Islandia, Hiszpania – mówi dr Martyna Kotyśko w audycji „TO TEŻ UZALEŻNIA?” Szczególnie niebezpieczne (jako potencjalnie najbardziej uzależniające) są gry Massively Multiplayer Online Role-Playing Game. Ich cechą jest to, że dzieją się online, w czasie rzeczywistym gdzie duża liczba graczy może grać ze sobą w wirtualnym świecie równolegle. Gracz wciela się w postać i kieruje jej działaniami. Taka gra pochłania gracza zarówno, jako gra akcji, jak i stymuluje dźwiękiem, obrazem, nieprzewidywalnością rozwoju. - Większość badanych przez nas uczniów deklarowała, że częściej gra w gry on-line (66%). Takie gry same w sobie bardzo angażują – poprzez intensywność bodźców, rozmaitość możliwości podejmowania działań. Ale warto podkreślić, że gry mogą także pełnić funkcję kompensacyjną – mówi dr Kotyśko. – Może tak się stać w sytuacji, kiedy dane dziecko ma np. niski poziom kompetencji społecznych, nie odnajduje się w grupie rówieśników i w świecie rzeczywistym. Wówczas formą zastępczą budowania relacji czy wręcz alternatywną wersją życia może stać się świat wirtualny. To właśnie tam, poprzez to, że dobrze gramy, możemy być osobą społecznie akceptowaną i pożądaną. Jednocześnie, nie jesteśmy oceniani za to jak wyglądamy czy kim jesteśmy, ale jaką funkcję pełnimy w grze. I to jest poważny problem. Dr Martyna Kotyśko we współpracy z Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego realizuje na zlecenie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii badania wśród polskiej młodzieży poświęcone zaburzeniu korzystania z gier internetowych. Projekt finansowany ze środków Funduszu Rozwiazywania Problemów Hazardowych rozpoczął się w lipcu 2017 i potrwa do końca 2018 roku. Jest podzielony na trzy etapy, a każdy z nich służy gromadzeniu innego typu informacji od uczniów szkół podstawowych i gimnazjów w dwóch województwach: kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Co wynika z pierwszego, zamkniętego już, etapu tych badań? Przede wszystkim to, że gry wśród młodzieży są bardzo popularne. Uczniowie pytani o to czy znają osoby, które nie korzystają z gier, najczęściej twierdzili, że… nie jest możliwe by ktoś nie grał, a jeśli tak jest, to zdaniem dzieci przyczyną jest brak odpowiedniego sprzętu żeby grać. Jednocześnie, co budujące, uczniowie są w stanie wymienić różne objawy zaburzeń korzystania z gier internetowych oraz ich konsekwencje. Mają świadomość, że niektóre osoby w ich otoczeniu mogą mieć problem z graniem – same przytaczają ich zachowania oraz skutki grania. Na koniec warto zadać pytanie: dlaczego jedne dzieci grają problemowo, a inne nie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Same dzieci wskazywały, że główną przyczyną podejmowania przez nie gry, jest… nuda lub szukanie rozrywki. Warto zatem podkreślić, że gry online stają się podstawową formą spędzania czasu wówczas, gdy dziecko nie ma możliwości realizacji innych aktywności – pójścia na basen czy wyjścia na boisko – a jednym z działań profilaktycznych byłoby racjonalne zapełnienie dziecku dnia różnorodnymi formami spędzania czasu.-
03.05.2018
-
29 min 53 s
-