"Pucelana"
W Polsce nawet wymurowanie paru cegieł w ogródku to już polityka i biurokracja… Przekonali się o tym właściciele domu jednorodzinnego w pewnej podkrakowskiej miejscowości.
Wydawałoby się, że akurat TEN domek nie będzie sprawiał problemów przy odbiorze. Wszak zaprojektował go dla swych wnucząt jeden z najbardziej znanych inżynierów i architektów starszego pokolenia, w dodatku nestor wykładowców na Wydziale Budowlanym Politechniki i w paru innych instytucjach… Przy okazji - zawołany antyklerykał!
A jednak! Do odbioru budynku nie doszło z winy… samego autora projektu! Co prawda sam domek spełniał normy budowlane, ale nadzór przyczepił się do altanki w środku ogrodu… Co prawda koncept architekta był górnolotny i dawał wyraz nadziei pokładanej w nadchodzących pokoleniach, ale… Sąd Rejonowy właściwy dla miejsca prawdopodobnie nakaże rozbiórkę.
Rodzina i przyjaciele architekta wygrażają w niebo pod adresem władz, rzekomo wiedzionych na pasku kleru i blokujących nowelizację przestarzałego prawa, nie nadążającego za sekularnym duchem czasów. Tymczasem akurat te przepisy zostały niedawno poprawione - i nawet dostosowane do norm europejskich!
I jak tu walczyć z ciemnogrodem, jak ten zasłania się postępem?!?