Kiedy wróci ruch po wypadku w tunelu w Sulejówku? Jest wstępna data

  • 17.04.2024 19:05

  • Aktualizacja: 08:04 18.04.2024

Jest szansa, że w poniedziałek wróci ruch w uszkodzonym tunelu w Sulejówku. Zapowiedział to burmistrz Remigiusz Górniak. Utrudnienia są po tym, jak wczoraj o świcie w wiadukt kolejowy uderzył tir i uszkodzona została żelbetowa belka.

Trasa w ciągu ulicy Piłsudskiego w Sulejówku, która jest jednocześnie fragmentem ruchliwej drogi wojewódzkiej 638, jest nieprzejezdna. Wyjątkiem są pojazdy uprzywilejowane. Jedyna droga, by przejechać przez tory, prowadzi przez Wesołą. To dlatego, że wczoraj o świcie w wiadukt kolejowy uderzył tir i uszkodzona została żelbetowa belka.

Burmistrz Remigiusz Górniak powiedział, że przeprowadzono już wstępną ekspertyzę.

- Ogarniamy papiery i firma jutro albo w piątek wchodzi. Wszystko na to wskazuje, że do końca tygodnia to zrobi. Zobaczymy, może uda się w poniedziałek puścić ruch - wskazał.

Do wypadku doszło we wtorek rano. Około godziny 05:00 rano tir próbował przejechać tunelem pod wiaduktem kolejowym, po czym utknął w ciągu ulicy Piłsudskiego. Na miejscu przeprowadzono już ekspertyzę nadzoru budowlanego. Jak informowała rzeczniczka Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Monika Burdon, szkody są poważne. 

Z pierwszych informacji, jakie mamy, to wiadomo, że trasa będzie przejezdna dopiero po wykonaniu napraw. Jest tak usztywniona konstrukcja i elementy obiektu, że nie ma możliwości, żeby tam dopuścić ruch — mówiła Burdon.

Usuwanie ładunku z tira

Cały ładunek spadł z naczepy tira i uszkodził jedną z żelbetonowych belek.

To jest grubsza operacja. Cały ładunek mu się zwalił z samochodu na konstrukcję tunelu i to będzie trwało długo, zanim go ściągną — informował burmistrz Sulejówka Remigiusz Górniak.

Tunel został otwarty z końcem listopada.

Towar ponadgabarytowy i zablokowany tunel

Jak przekazał nam o poranku Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji, tir przewoził towar ponadgabarytowy.

— Kierujący pojazdem ciężarowym marki Scania, przewożąc towar ponadgabarytowy, uderzył w konstrukcję wiaduktu, która we wstępnej ocenie, została naruszona — relacjonował Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji.

Pojawiły się głosy krytyki, że przed tunelem za 80 milionów złotych nie było znaku o dozwolonej wysokości pojazdu. Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich odpowiedział, że tunel nie wymaga oznakowania ponieważ jego wysokość nie jest mniejsza niż standardowe 4,5 metra.

Czytaj też: Drogowy armagedon na Mokotowie. Kiedy kulminacja utrudnień?

Źródło:

RDC

Autor:

Cyryl Skiba/PL