Derby Mazowsza. Legia pokonała Radomiaka 1:0. Wojskowi prowadzą w tabeli

Patrycja Lorenc

  • 02.09.2022 22:54

  • Aktualizacja: 23:14 02.09.2022

Piłkarze Legii Warszawa wygrali z Radomiakiem 1:0 w meczu 8. kolejki Ekstraklasy. Gola dla gospodarzy w 83. minucie strzelił Rafał Augustyniak.

Legia Warszawa początek sezonu może zaliczyć do udanych. Zawodnicy Kosty Runjaicia po siedmiu ligowych meczach plasowali się na drugim miejscu w tabeli, z niewielką stratą do liderującej w rozgrywkach Wisły Płock. Warszawianie ostatnią porażkę ponieśli 29 lipca z Cracovią na wyjeździe, od czterech ligowych spotkań byli niepokonani i chcieli przedłużyć tę serię w meczu z Radomiakiem Radom.

Piłkarze z Radomia przystąpili do starcia z Legią z myślą o poprawie nastrojów po porażce w minionej kolejce z Koroną Kielce, która tym samym przerwała serię trzech zwycięstw drużyny Radomiaka.

W poprzednim sezonie Legia dwukrotnie przegrała z Radomiakiem w lidze. W Radomiu było 1:3, natomiast w Warszawie 0:3. Legioniści mieli do wyrównania rachunki z drużyną z Radomia.

Potyczka z Radomiakiem była dla Carlitosa pierwszym meczem na stadionie przy ul. Łazienkowskiej po powrocie do Legii, gdzie grał w sezonie 2018/19. Hiszpan w połowie sierpnia przeszedł do "Wojskowych" z greckiego Panathinaikosu. Napastnik wpisał się na listę strzelców w wyjazdowych spotkaniach ze Stalą Mielec i Termaliką Bruk-Bet Nieciecza i liczył na kolejne trafienia przed własną publicznością.

Atmosfera przyjaźni

Mecz rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem, gdyż oprawa kibiców Legii na "żylecie" spowodowała duże zadymienie na stadionie. Na trybunach panowała atmosfera przyjaźni. Fani obu drużyn intonowali przyśpiewki o zgodzie między klubami.

W 11. minucie meczu Bartosz Kapustka zszedł z lewego skrzydła do środka i uderzył zza pola karnego, ale Gabriel Kobylak popisał się efektowną paradą. Trzy minuty później Radomiak miał doskonałą okazję do otworzenia wyniku. Machado podał do Mauridesa, który był kilka metrów od bramki, ale strzelił wprost w Kacpra Tobiasza. W odpowiadzi Legia wyprowadziła kontratak zakończony strzałem Carlitosa. W 22. minucie Filip Mladenovic dośrodkował w pole karne, ale Kobylak wypiąstkował piłkę, którą przejęli piłkarze Legii, lecz nie wykończyli skutecznie tej akcji. Chwilę później Felipe Nascimento próbował technicznym strzałem przelobować Tobiasza, ale bramkarz Legii przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 35. minucie Artur Jędrzejczyk został ukarany żółtą kartką za faul w bocznym sektorze boiska, ale gracze Radomiaka nie stworzyli zagrożenia po rzucie wolnym. Pod koniec pierwszej połowy Mattias Johansson strzelił celnie zza pola karnego, ale Kobylak był na posterunku.

Faul na początek drugiej połowy

Na początku drugiej połowy Mladenovic sfaulował bramkarza Radomiaka, który upadł na ziemię. Po tej sytuacji doszło do przepychanki między zawodnikami, a gra została przerwana na kilka minut. Arbiter ukarał żółtą kartką Mladenovicia i trzech piłkarzy Radomiaka. W 65. minucie Josue podał do Carlitosa, a Hiszpan błyskawicznie uruchomił Wszołka. Skrzydłowy Legii został jednak uprzedzony przez Kobylaka, który złapał piłkę i ustrzegł się groźnej akcji ze strony legionistów.

W 70. minucie Maurides oddał niecelny strzał głową. Napastnik Radomiaka domagał się rzutu rożnego, ale Legia rozpoczęła od bramki. Dziesięć minut później Legia przeprowadziła koronkową akcję. Makana Baku wycofał piłkę do Josue, który uderzył w róg bramki. Kobylak wybił piłkę na rzut rożny.

W 83. minucie Rafał Augustyniak strzelił swojego pierwszego gola dla Legii. Asystę przy tej bramce zanotował wprowadzony z ławki rezerwowych Ernest Muci. Następnie Tobiasz zagapił się po podaniu Augustyniaka. Piłka zmierzała do pustej bramki, ale bramkarz Legii w porę naprawił swój błąd. W doliczonym czasie gry Radomiak próbował stworzyć zagrożenie długim podaniem, ale Tobiasz wyszedł z bramki i wybił piłkę skierowaną do wychodzącego na pozycję Mauridesa.

Legia po zwycięstwie nad Radomiakiem ma 17 punktów i objęła prowadzenie w tabeli. Ma punkt więcej od Wisły Płock, która w poniedziałek zagra z Górnikiem Zabrze. "Nafciarze" po tym meczu mogą wrócić na pierwsze miejsce.

 

Czytaj też: Hit w 1/16 Pucharu Polski. Legia Warszawa zmierzy się z Wisłą Płock

Źródło:

IAR/PAP

Autor:

Patrycja Lorenc

Kategorie: